ZBRODNIE BEZ KARY

Zbrodnie bez kary


Autor: Łukasz Kuźmicz
Wydawca: AP-W „Sandra” w Rzeszowie

Rok wydania 2006
Stron 349
Okładka miękka

Cena : 40 zł + koszty wysyłki



Napady UPA na posterunki MO i strażnice WOP

Największe nasilenie napadów UPA na posterunki Milicji Obywatelskiej przypadło na 1945 rok. Podyktowane to było tym, że siły zbrojne kraju zajęte były działaniami wojennymi, a po utworzeniu garnizonów wojskowych w terenie – na Rzeszowszczyźnie – zabezpieczały ochronę repatriowanej ludności. Posterunki MO były natomiast tworzone z miejscowej młodzieży, która bez przeszkolenia nie miała szans walki z dobrze uzbrojonymi sotniami UPA i jej kadrą wywodzącą się z policji i dywizji SS „Hałyczyna” – wyszkolonych dostatecznie do walk typu partyzanckiego. Dowództwo UPA doskonale wiedziało o tej słabości posterunków i nie chcieli dopuścić, by na kontrolowanych przez nich terenach, były jakiekolwiek zalążki władzy państwowej.


Grupa oficerów z Przemyskiej Brygady Wojsk Ochrony Pogranicza po spotkaniu z mieszkańcami we wsi Młyny, powiat Jarosław.

Na południowo-wschodnim odcinku granicy województwa rzeszowskiego w 1945 roku UPA dokonała 12 napadów na posterunki MO, w czasie których niektóre posterunki zostały spalone, a załogi całkowicie unicestwione i żywcem spalone (Bruśno w powiecie lubaczowskim i Cisna w powiecie leskim). W 12 napadach na posterunki poległo w 1945 r. 63 milicjantów. W 1946 roku w trzech napadach poległo 14 milicjantów i ORMO-wców. (Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej).


Sanok. Pomnik poświęcony pamięci poległych oficerów i żołnierzy w latach 1945–1946 w walkach z UPA.


Lesko, 1946 r. Pomnik wybudowany przez mieszkańców Leska w hołdzie poległym milicjantom w walkach z bandami UPA.

Napady na strażnice WOP miały miejsce głównie w 1946 r. i na początku 1947 r. Były one dokonane przeważnie w marcu 1946 r. Trzeba pamiętać, że w tym terenie była jeszcze zima, nie było dróg, strażnice słabo uzbrojone i łatwe do pokonania. Nie były to bowiem typowe Wojska Ochrony Pogranicza – wyszkolone odpowiednio i dostosowane do warunków, a żołnierze frontowi, wydzieleni z 8 Dywizji Piechoty. Dlatego też przy napadzie kilku sotni UPA na strażnicę w Jasielu, powiat Sanok 20 marca 1946 r. poległo 66 żołnierzy, a strażnica została spalona. Gdy 26 marca 1946 roku wyruszyła z Komańczy pomoc, w sile 60 żołnierzy WOP i 5 milicjantów, w rejonie wsi Wisłok Wielki zostali okrążeni i rozbici. Poległych i rannych wrzucono do lochu (ziemianki) i zasypano ziemią. Ich ciała odkryto dopiero w czerwcu 1946 r. i ekshumowano na cmentarz w Zagórzu, powiatu sanockiego.


Młyny 1947 r. Milicjanci z Posterunku MO Młyny wraz z osiedleńcami ze wsi Hruszowice – po akcji „Wisła”, w towarzystwie sołtysa i wujta. Leżą od lewej: Boczkowski, z prawej – Kom. Post. Poliszak.


Młyny 1947 r. Załoga Posterunku MO w Młynach powiat Jarosław. Z prawej stoi – Komendant Posterunku Poliszak.

Autor książki ZBRODNIE BEZ KARY opisał wszystkie napady na posterunki MO i strażnice WOP na terenie byłego województwa rzeszowskiego szczegółowo i podał nazwiska poległych milicjantów i żołnierzy, pochodzących z Kresów Wschodnich i centralnych województw Polski.